Ciekawe

Katar mediuje między USA a Iranem. Zatoka boi się nowych ataków

Katar mediuje między USA a Iranem. Zatoka boi się nowych ataków

Katar od trzech dni prowadzi intensywne rozmowy z Iranem, by zapobiec wznowieniu amerykańskich ataków po wtorkowych wyborach połówkowych w USA. Państwa Zatoki Perskiej nie wiedzą, jaką decyzję podejmie Waszyngton, a od niej zależy sytuacja dziesiątek milionów mieszkańców regionu.

Dyskretna mediacja i plan na dwa dni

Katar niewiele mówi o przebiegu rozmów. Wiadomo, że mediatorzy odwiedzili Teheran, a irańska delegacja przebywała w Dosze. Według irańskich mediów państwowych szef tamtejszej dyplomacji Abbas Araghchi oświadczył, że nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń. Mówi się jednak o planie na dwa dni: Iran nie atakowałby statków w Cieśninie Ormuz, a to otworzyłoby drogę do wznowienia bezpośrednich rozmów między Waszyngtonem a Teheranem.

Prezydent Donald Trump, pytany na przyjęciu halloweenowym w Mar-a-Lago o możliwość wznowienia wojny, odparł, że nie ma aż takiego pośpiechu. Przekonywał, że zniszczono niemal cały irański sprzęt wojskowy i znaczną część zdolności produkcyjnych, a do zlikwidowania zostały jeszcze jeden–dwa obiekty. Nie powiedział, co zrobi po wyborach. Dyplomaci i wojskowi, z którymi rozmawiała korespondentka NPR, od europejskich ambasadorów po arabskich generałów, przyznają, że nikt tego nie wie.

Iran osłabiony, ale nie pokonany

Wojnę rozpoczęły USA i Izrael osiem miesięcy temu. Zginął w niej najwyższy przywódca Iranu oraz czołowi dowódcy wojskowi, zniszczono też wiele okrętów i zakładów produkujących rakiety. Mimo to reżim się nie załamał, choć Izrael deklarował, że właśnie to jest jego celem. Irańska Gwardia Rewolucyjna nadal może poważnie uderzyć w sąsiadów z Zatoki.

Nowy najwyższy przywódca Mojtaba Khamenei polecił w weekend dowódcom, by każde zagrożenie spotkało się z natychmiastową odpowiedzią, bez ograniczeń geograficznych. Irańskie media tłumaczą to tak, że kolejne ataki Izraela lub USA przyniosą jeszcze większe szkody niż dotąd.

Zatoka nie chce kolejnej wojny

Bahrajn, niewielkie państwo wyspiarskie sąsiadujące z Iranem, gości 5. Flotę USA. W pierwszym dniu wojny, 28 lutego, Iran uderzył w jej bazę logistyczną. Ślady zniszczeń, w tym uszkodzone radary i osmolone magazyny, widać z autostrady. Przed wojną stacjonowało tam 8 tys. żołnierzy i personelu, dziś mniej niż stu.

Na forum bezpieczeństwa Manama Dialogue szef MSZ Bahrajnu Abdullatif Al Zayani przypomniał o irańskich rakietach i dronach wymierzonych także w cywilną infrastrukturę. Zwrócił uwagę, że Gwardia Rewolucyjna zagroziła w tym miesiącu atakami na podmorskie kable internetowe w rejonie Cieśniny Ormuz, jeśli walki powrócą. W szczytowym momencie wojny Iran trafił zresztą w centra danych Amazona w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Bahrajnie. Al Zayani ocenił:

  • „wspólna arteria jest wykorzystywana jako narzędzie nacisku i groźby” (Abdullatif Al Zayani, szef MSZ Bahrajnu).

Państwa regionu uważają Iran za główne zagrożenie, ale to wciąż ich sąsiad. Popierają presję USA, lecz wojny nie chcą. Dotyczy to nawet Emiratów, które prowadzą najbardziej jastrzębią wobec Teheranu politykę w Zatoce. Anwar Gargash, wysoki rangą dyplomata z ZEA, mówił na forum, że kryzys wymaga rozwiązań politycznych, bo siłowe tylko skomplikują i tak trudną sytuację. Wojna uderzyła w wizerunek Dubaju jako bezpiecznego miejsca do inwestowania i wypoczynku, a gospodarki regionu na tym cierpią. Arabia Saudyjska z kolei zmaga się z atakami jemeńskich Huti na lotniska i instalacje naftowe.

Co to oznacza dla Polski

Polska nie jest stroną konfliktu, ale odczuwa jego skutki pośrednio. Zatoka to jeden z najważniejszych na świecie regionów produkcji ropy i gazu, a zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran podniosło globalne ceny surowców. Ropa Brent kosztuje obecnie o 60 proc. więcej niż przed wojną. Ceny na światowych rynkach zwykle przekładają się na koszty paliw i transportu, więc ewentualna eskalacja mogłaby je znów podbić. To jednak scenariusz, a nie prognoza, bo wiele zależy od decyzji, których jeszcze nie ma.

Warto też śledzić wątek kabli podmorskich i centrów danych. Pokazuje on, że w nowoczesnych konfliktach celem staje się także infrastruktura cyfrowa, na której opiera się łączność między regionami świata.

Źródło: NPR – „Gulf region on edge as Qatar leads talks with Iran to stave off new U.S. attacks”

InstaVanLife – kanał o podróżach kamperem na YouTube

wnetrzaikrajobraz.pl skwlegal.com.pl sigmasystem.pl