Motoryzacja

Volkswagen wstrzymuje prace nad elektrycznym Golfem ID.Golf

Volkswagen wstrzymuje prace nad elektrycznym Golfem ID.Golf

Volkswagen na czas nieokreślony zatrzymał prace nad elektrycznym Golfem dziewiątej generacji, znanym roboczo jako ID.Golf. Koncern potwierdził to przy publikacji wyników za trzy kwartały 2026 roku, tłumacząc decyzję presją na koszty i słabszą kondycją finansową.

Co ogłosił Volkswagen

David Powels, dyrektor finansowy marki Volkswagen, przekazał, że prace nad przyszłym ID.Golf zostaną tymczasowo wstrzymane do momentu, aż firma będzie mogła bezpiecznie sfinansować niezbędne inwestycje. Według niego otoczenie rynkowe pozostaje wyjątkowo trudne, a na wynik wpływają także pozycje jednorazowe.

Powels zwrócił uwagę na problem marż. Elektryki sprzedają się coraz lepiej, ale nie dają jeszcze takich zysków jak modele spalinowe, więc rosnący udział aut na prąd zwiększa presję kosztową. Jak ujął to sam dyrektor: „Nasze samochody elektryczne są atrakcyjne, a popyt wyraźnie rośnie”. Jednocześnie firma pracuje nad kosztami produktu i efektem skali.

Elektryczny Golf miał już wcześniej kłopoty. Jego debiut planowano na 2028 rok, ale przesunięto go z powodu błędów w oprogramowaniu oraz skupienia się marki na nowej platformie SSP. Po obecnej decyzji premiera może nastąpić dopiero w latach 30.

Co z obecnym Golfem i ID.3

Skutek jest taki, że spalinowy Golf ósmej generacji zostanie w ofercie bardzo długo. Zadebiutował pod koniec 2019 roku, a w 2024 przeszedł modernizację. Podobnie wygląda sytuacja elektrycznego ID.3, które trafiło do produkcji w 2019 roku, dostało drobne zmiany w 2023 roku, a w 2026 większy lifting i nazwę ID.3 Neo.

Można się spodziewać kolejnych poprawek wyglądu i wyposażenia obu modeli, by nie zostawały w tyle za nowszą konkurencją. Zostaną one jednak przy dotychczasowych platformach MQB Evo i MEB. Najważniejsze zmiany, w tym nowa architektura oprogramowania rozwijana wspólnie z Rivianem, czekają na następców opartych na SSP.

Wyniki za trzy kwartały 2026

Dane grupy Volkswagen za okres styczeń–wrzesień w większości wypadły gorzej niż rok wcześniej:

  • przepływy pieniężne netto spadły o 67%, do 1,434 mld euro,
  • wynik operacyjny zmalał o 8,3%, do 4,326 mld euro,
  • przychody obniżyły się o 0,5%, do 106,417 mld euro,
  • sprzedaż spadła o 0,5%, do 3,753 mln pojazdów,
  • marża operacyjna wyniosła 4,1% wobec 4,4% rok wcześniej.

Najmocniej oberwała marka Volkswagen Passenger Cars: sprzedaż spadła o 1,8%, przychody o 3%, a wynik operacyjny aż o 45%. Do tego dochodzą wcześniej zapowiedziane cięcia. Gama modeli grupy ma zostać zmniejszona o połowę, a zatrudnienie spadnie o kolejne 50 tys. osób, co razem daje około 100 tys. zwolnień od 2024 roku.

Co to oznacza dla polskich kierowców

Golf należy do najpopularniejszych aut kompaktowych w Europie, także w Polsce, gdzie ma wielu zwolenników zarówno wśród kupujących nowe auta, jak i na rynku wtórnym. W praktyce oznacza to, że przez najbliższe lata w salonach będzie dostępny przede wszystkim obecny Golf, a miłośnicy elektrycznego kompaktu od Volkswagena mają do wyboru ID.3. Nie wiadomo na razie, czy decyzja wpłynie na ceny albo konkretne wersje oferowane w Polsce, bo koncern nie podał takich szczegółów.

Sprawa pokazuje też szerszy problem branży. Przejście na napęd elektryczny, do którego europejscy producenci są zmuszani m.in. unijnymi normami emisji, jest kosztowne, a zyski z elektryków bywają niższe niż ze spalinowych aut. Dla klientów może to oznaczać wolniejsze pojawianie się nowych, tańszych modeli na prąd, choć na tym etapie to ostrożna ocena, a nie zapowiedź producenta.

Źródło: Carscoops – „Even The Electric Golf Couldn’t Survive VW’s Financial Meltdown”

InstaVanLife – kanał o podróżach kamperem na YouTube

naropa2016.org polishcourse.pl mna-sf.org